Bookbot

Stojek-Sawicka Karolina

    O zdrowiu i chorobach szlachty polskiej
    Szlachcianki w dawnej Polsce. Na salonach i od kuchni
    • Panuje słuszne przekonanie, że w przeszłych wiekach pozycja kobiet była niska. Białogłowy dawniej były pozbawione większości praw, zdegradowane do roli gospodyni, żony i matki. Nawet nie wiedziano na początku, jak nazywać niewiasty, pojawiało się wiele określeń, a najpopularniejsze słowo ?kobieta? weszło do użytku p�źno i zrazu miało wydźwięk pejoratywny. - Ale czym naprawdę zajmowała się kobieta? - Jak żyła? - O czym marzyła? - Jakie miała ambicje? - Jak spędzała wolny czas? I nie m�wimy tu o wielkich władczyniach, heroinach lub świętych, o tych, kt�re odcisnęły piętno na historii świata czy kraju. Ale o zwykłych, przeciętnych kobietach. Mieszkankach dworku szlacheckiego. Takimi zwykłymi, przeciętnymi kobietami zajmuje się autorka prezentowanej publikacji.

      Szlachcianki w dawnej Polsce. Na salonach i od kuchni
      2,9
    • Choroby zabierały dawniej większą część ludności. Więcej nawet niż wojny czy kataklizmy. Czyhały one na każdego mężczyznę i na każdą kobietę od kołyski aż do grobu. Jedno na czworo dzieci umierało przed ukończeniem pierwszego roku życia. Wieku prokreacyjnego dożywała zaledwie jedna trzecia. Najgorzej sytuacja wyglądała wśród chłopów. Ale statystki nie są wcale specjalnie niższe w przypadku wyższych warstw społecznych. Ci, którzy przekroczyli pięćdziesiąty rok życia, znajdowali się w zdecydowanej mniejszości. Pięćdziesiąt lat! Toż to była już długowieczność. Wiek ten dla ponad osiemdziesięciu procent społeczeństwa staropolskiego był nieosiągalny. Krzepcy staruszkowie i leciwe matrony znane z filmów i książek byli prawdziwymi wyjątkami. Zanim ludzie zdążyli się nacieszyć pełnią życia zabierały ich wojny, kataklizmy, a przede wszystkim choroby. Jak zatem w obliczu chorób radzili sobie nasi przodkowie, opowiada ta publikacja.

      O zdrowiu i chorobach szlachty polskiej