Bookbot

Nazwano mnie Dolindo, co oznacza ból

Meer over het boek

Czy jest jeszcze ktoś, kto nie słyszał o ks. Dolindo Ruotolo? Ten skromny neapolitański kapłan zdobył serca wielu, a jego popularność rośnie w Polsce, Słowacji i Ameryce. Święty Ojciec Pio mówił do neapolitańczyków przybywających do San Giovanni Rotondo: „Macie u siebie Księdza Dolindo, który jest świętym kapłanem!”. Jego autobiografia, pisana w latach 1923-1925 na prośbę spowiednika, jest jednym z najbardziej oczekiwanych dzieł. Ksiądz Dolindo pisał, że wola Boża zmusza go do odkrywania swoich „łachmanów”, podkreślając, że jest nicością i wszystko przypisuje Bogu. Uważał, że po jego śmierci nikt nie powie, że w nim było dobro, bo tylko Bóg jest dobrem. Autobiografia odsłania duszę tego pobożnego kapłana, ukazując jego zawierzenie i wierność Bogu oraz Kościołowi, mimo trudnych okoliczności. We wstępie bp Vittorio Maria Costantini zauważa, że lektura pozwala dostrzec Dzieło Boga, które rozwija się mimo niezrozumienia i trudności. Ksiądz Dolindo, wspierany przez Boga, kroczy drogą, na której kiełkują kwiaty i rodzą się owoce, wbrew ludzkim przewidywaniom.

Een boek kopen

Nazwano mnie Dolindo, co oznacza ból, Dolindo Ruotolo

Taal
Jaar van publicatie
2022
product-detail.submit-box.info.binding
(Paperback)
Zodra we het ontdekt hebben, sturen we een e-mail.

Betaalmethoden

Nog niemand heeft beoordeeld.Tarief

Titel
Nazwano mnie Dolindo, co oznacza ból
Taal
Pools
Jaar van publicatie
2022
Formaat
Paperback
Aantal pagina's
920
ISBN10
8380437799
ISBN13
9788380437791
Reeks
Aantekening
Czy jest jeszcze ktoś, kto nie słyszał o ks. Dolindo Ruotolo? Ten skromny neapolitański kapłan zdobył serca wielu, a jego popularność rośnie w Polsce, Słowacji i Ameryce. Święty Ojciec Pio mówił do neapolitańczyków przybywających do San Giovanni Rotondo: „Macie u siebie Księdza Dolindo, który jest świętym kapłanem!”. Jego autobiografia, pisana w latach 1923-1925 na prośbę spowiednika, jest jednym z najbardziej oczekiwanych dzieł. Ksiądz Dolindo pisał, że wola Boża zmusza go do odkrywania swoich „łachmanów”, podkreślając, że jest nicością i wszystko przypisuje Bogu. Uważał, że po jego śmierci nikt nie powie, że w nim było dobro, bo tylko Bóg jest dobrem. Autobiografia odsłania duszę tego pobożnego kapłana, ukazując jego zawierzenie i wierność Bogu oraz Kościołowi, mimo trudnych okoliczności. We wstępie bp Vittorio Maria Costantini zauważa, że lektura pozwala dostrzec Dzieło Boga, które rozwija się mimo niezrozumienia i trudności. Ksiądz Dolindo, wspierany przez Boga, kroczy drogą, na której kiełkują kwiaty i rodzą się owoce, wbrew ludzkim przewidywaniom.