Parameters
- 184bladzijden
- 7 uur lezen
Meer over het boek
Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań? Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz – mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle własnych zasad. Wyczulona na słowa, nie pozwalała sobą manipulować, w codziennej walce o szacunek – nie poddawała się. Była trudna. Była odważna. W tej książce nie ma sentymentalizmu – matka go nie znosiła – są za to czułość, uśmiech i próba zrozumienia losu najbliższej osoby. Jest też opowieść o tym, jak zaczyna odchodzić pierwsze powojenne pokolenie, któremu obiecywano piękne życie. Właśnie tak gorszyła zacne panie. Warczała na nauczycielki. Pacyfikowała sprzedawców. Kazała milczeć antysemickim taksówkarzom. Nie reagowała na nasze: „Po co to robisz?”.
Een boek kopen
RZECZY KTÓRYCH NIE WYRZUCIŁEM, Marcin Wicha
- Taal
- Jaar van publicatie
- 2017
- product-detail.submit-box.info.binding
- (Hardcover)
Betaalmethoden
We missen je recensie hier.
- Taal
- Pools
- Auteurs
- Marcin Wicha
- Uitgever
- Karakter
- Jaar van publicatie
- 2017
- Formaat
- Hardcover
- Aantal pagina's
- 184
- ISBN10
- 8365271389
- ISBN13
- 9788365271389
- Reeks
- Tags
- Non-fictie, Sociale Wetenschappen, Kunst / Cultuur, Historisch thema, Waargebeurde verhalen, Biographies, Geschiedenis, Filosofisch thema, Architectuur, Architectuur en stedebouw, Hedendaagse literatuur, Autobiografie en memoires, Filosofie, Opiniejournalistiek & Essays, Reportages, Poolse Literatuur, Polen (staat)
- Eerste editie
- 2017
- Oorspronkelijke titel
- Rzeczy, których nie wyrzuciłem
- Beoordeling
- 4,05 van 5
- Aantekening
- Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań? Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz – mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle własnych zasad. Wyczulona na słowa, nie pozwalała sobą manipulować, w codziennej walce o szacunek – nie poddawała się. Była trudna. Była odważna. W tej książce nie ma sentymentalizmu – matka go nie znosiła – są za to czułość, uśmiech i próba zrozumienia losu najbliższej osoby. Jest też opowieść o tym, jak zaczyna odchodzić pierwsze powojenne pokolenie, któremu obiecywano piękne życie. Właśnie tak gorszyła zacne panie. Warczała na nauczycielki. Pacyfikowała sprzedawców. Kazała milczeć antysemickim taksówkarzom. Nie reagowała na nasze: „Po co to robisz?”.





