Bookbot

ELIZABETH I JEJ OGRÓD

Boekbeoordeling

Parameters

  • 312bladzijden
  • 11 uur lezen

Meer over het boek

Opowieść Angielki, która pokochała Pomorze. Książka jest równocześnie fascynującym pamiętnikiem namiętnej ogrodniczki, która tworzy swój mały raj wśród pomorskich kartofli, łubinu i łanów zboża... Był marzec 1896 roku. Na szczecińskim dworcu, który do dzisiaj niewiele się zmienił, wysiada z pociągu hrabina von Arnim i jej mąż. Czeka na nich powóz, którym jadą do pomorskich włości hrabiego, do wsi Nassenheide. Jest w zwyczaju, by nową szkołę otwierała żona dziedzica. Później Elizabeth idzie na samotny spacer do opuszczonego ogrodu. „Nie wiem, czy to zapach mokrej ziemi a może zbutwiałych liści przypomniał mi nagle dzieciństwo i wszystkie szczęśliwe dni, które przeżyłam w ogrodzie”.W autobiograficznej powieści dowcipnie i z lekką ironią opisała codzienność pomorskiej wsi. Przeżyłam liczne rozczarowania, ale chyba się już dużo nauczyłam. Pokora i upórsą prawie tak samo konieczne w ogrodnictwie jak deszcz i słońce, a każde niepowodzenie musi być odskocznią do uzyskania pożądanych rezultatów.

Een boek kopen

ELIZABETH I JEJ OGRÓD, Elizabeth von Arnim

Taal
Jaar van publicatie
2018
product-detail.submit-box.info.binding
(Hardcover)
Zodra we het ontdekt hebben, sturen we een e-mail.

Betaalmethoden

3,7
Zeer goed
186 Beoordelingen

We missen je recensie hier.

Taal
Pools
Uitgever
MG
Jaar van publicatie
2018
Formaat
Hardcover
Aantal pagina's
312
ISBN10
8377794551
ISBN13
9788377794555
Oorspronkelijke titel
Elizabeth and her German garden
Beoordeling
3,65 van 5
Aantekening
Opowieść Angielki, która pokochała Pomorze. Książka jest równocześnie fascynującym pamiętnikiem namiętnej ogrodniczki, która tworzy swój mały raj wśród pomorskich kartofli, łubinu i łanów zboża... Był marzec 1896 roku. Na szczecińskim dworcu, który do dzisiaj niewiele się zmienił, wysiada z pociągu hrabina von Arnim i jej mąż. Czeka na nich powóz, którym jadą do pomorskich włości hrabiego, do wsi Nassenheide. Jest w zwyczaju, by nową szkołę otwierała żona dziedzica. Później Elizabeth idzie na samotny spacer do opuszczonego ogrodu. „Nie wiem, czy to zapach mokrej ziemi a może zbutwiałych liści przypomniał mi nagle dzieciństwo i wszystkie szczęśliwe dni, które przeżyłam w ogrodzie”.W autobiograficznej powieści dowcipnie i z lekką ironią opisała codzienność pomorskiej wsi. Przeżyłam liczne rozczarowania, ale chyba się już dużo nauczyłam. Pokora i upórsą prawie tak samo konieczne w ogrodnictwie jak deszcz i słońce, a każde niepowodzenie musi być odskocznią do uzyskania pożądanych rezultatów.