Bookbot

Drugi Bresław

Meer over het boek

Pierwszy Bresław autor pisał przed laty. Starał się znaleźć wyraz dla swojego osobistego poglądu na wielowątko­wą i splątaną relację Polaków i Niemców, polskości i niemieckości. Po roku 1945 doświad­czeniem codziennym mieszkańców Wrocławia i Dolnego Śląska był tożsamościowy dyskomfort, wynikający z faktu umieszczenia ich egzystencji w przestrzeni historycznie obcej, politycznie zaakcep­towanej i kulturowo atrakcyjnej, bez względu na to, czy poświęcali mu oni więcej czy mniej uwagi i refleksji. Drugi Bresław jest trzykrotnie większy od swego poprzednika. W nowych szkicach autor próbował zapisywać ewolucję swojego doświadczania i rozumienia zagadnień lokalnych. Z nadzieją, że te zmiany podobne są do zmian zachodzących w świadomości wrocławian i Dolnoślązaków, że może siebie trakto­wać jak jednego z przechodniów, którzy widzą i do­strzegają to samo.

Een boek kopen

Drugi Bresław, Andrzej Zawada

Taal
Jaar van publicatie
2015
product-detail.submit-box.info.binding
(Paperback),
Staat van het boek
Beschadigd
Prijs
€ 7,06

Betaalmethoden

Nog niemand heeft beoordeeld.Tarief

Taal
Pools
Uitgever
Atut
Jaar van publicatie
2015
Formaat
Paperback
Aantal pagina's
265
ISBN10
837977034X
ISBN13
9788379770342
Reeks
Aantekening
Pierwszy Bresław autor pisał przed laty. Starał się znaleźć wyraz dla swojego osobistego poglądu na wielowątko­wą i splątaną relację Polaków i Niemców, polskości i niemieckości. Po roku 1945 doświad­czeniem codziennym mieszkańców Wrocławia i Dolnego Śląska był tożsamościowy dyskomfort, wynikający z faktu umieszczenia ich egzystencji w przestrzeni historycznie obcej, politycznie zaakcep­towanej i kulturowo atrakcyjnej, bez względu na to, czy poświęcali mu oni więcej czy mniej uwagi i refleksji. Drugi Bresław jest trzykrotnie większy od swego poprzednika. W nowych szkicach autor próbował zapisywać ewolucję swojego doświadczania i rozumienia zagadnień lokalnych. Z nadzieją, że te zmiany podobne są do zmian zachodzących w świadomości wrocławian i Dolnoślązaków, że może siebie trakto­wać jak jednego z przechodniów, którzy widzą i do­strzegają to samo.