Bookbot

Imperium znaków

Boekbeoordeling

Meer over het boek

Dlaczego Japonia? Dlatego, że jest to kraj pisma: z wszystkich krajów, które dane było poznać autorowi, Japonia jest tym, w którym praca znaku najbliższa jest jego przekonaniom, jego fantazmatom , lub, ujmując to inaczej, najdalsza jest od odrazy, niechęci i odrzucenia, jakie wzbudza w nim zachodnia semiokracja. Znak japoński jest solidny: cudownie określony, wyszykowany, wystawiony na pokaz, nigdy nie znaturalizowany lub zracjonalizowany. Znak japoński jest pusty: jego `signifie` umyka, na dnie królujących niepodzielnie `signifiants` nie ma ani boga, ani prawdy, ani moralności. Nade wszystko zaś, nadzwyczajna jakość tego znaku, szlachetność jego aformacji i erotyczny wdzięk, którym się cechuje, obecne są wszędzie: w przedmiotach i najbrdziej ulotntych zachowaniach, które zwykle ignorujemy, pobzawiając je wszelkiego znaczenia. Nie chodzi tu o instytucjonalną stronę znaku, nieistotna będzie w tych rozważaniach sztuka, folklor, czy nawet `cywilizacja`(nie będziemy przeciwstawiać Japonii feudalnej Japonii stechnicyzowanej). Chodzić natomiast będzie o miasto, sklep, teatr, grzeczność, ogrody, przemoc; o kilka gestów, kilka pokarmów, kilka wierszy; o twarze, oczy i pędzle, którymi wszystko można zapisać, ale niczego nie można namalować. Roland Barthes

Een boek kopen

Imperium znaków, Roland Barthes

Taal
Jaar van publicatie
2004
product-detail.submit-box.info.binding
(Paperback)
Zodra we het ontdekt hebben, sturen we een e-mail.

Betaalmethoden

3,9
Zeer goed
1616 Beoordelingen

We missen je recensie hier.

Titel
Imperium znaków
Taal
Pools
Jaar van publicatie
2004
Formaat
Paperback
Aantal pagina's
199
ISBN10
8389158264
ISBN13
9788389158260
Reeks
Eerste editie
1970
Oorspronkelijke titel
L'Empire des signes
Beoordeling
3,9 van 5
Aantekening
Dlaczego Japonia? Dlatego, że jest to kraj pisma: z wszystkich krajów, które dane było poznać autorowi, Japonia jest tym, w którym praca znaku najbliższa jest jego przekonaniom, jego fantazmatom , lub, ujmując to inaczej, najdalsza jest od odrazy, niechęci i odrzucenia, jakie wzbudza w nim zachodnia semiokracja. Znak japoński jest solidny: cudownie określony, wyszykowany, wystawiony na pokaz, nigdy nie znaturalizowany lub zracjonalizowany. Znak japoński jest pusty: jego `signifie` umyka, na dnie królujących niepodzielnie `signifiants` nie ma ani boga, ani prawdy, ani moralności. Nade wszystko zaś, nadzwyczajna jakość tego znaku, szlachetność jego aformacji i erotyczny wdzięk, którym się cechuje, obecne są wszędzie: w przedmiotach i najbrdziej ulotntych zachowaniach, które zwykle ignorujemy, pobzawiając je wszelkiego znaczenia. Nie chodzi tu o instytucjonalną stronę znaku, nieistotna będzie w tych rozważaniach sztuka, folklor, czy nawet `cywilizacja`(nie będziemy przeciwstawiać Japonii feudalnej Japonii stechnicyzowanej). Chodzić natomiast będzie o miasto, sklep, teatr, grzeczność, ogrody, przemoc; o kilka gestów, kilka pokarmów, kilka wierszy; o twarze, oczy i pędzle, którymi wszystko można zapisać, ale niczego nie można namalować. Roland Barthes