Bookbot

Kocie worki

Meer over het boek

"Straszny ryk wyrwał mnie ze snu późną nocą. Na moment zastygłam w obawie, że dom się wali, ale zaraz przypomniałam sobie o rezerwuarze. Uspokojona, doczekałam chwili zamilknięcia urządzenia i zasnęłam na nowo.- Proponuję, żeby w nocy powstrzymywać się od spuszczania wody - rzekłam o poranku. Co wy na to? Wśród nocnej ciszy grzmi dubeltowo.- A kto spuszczał? - zainteresowała się Alicja.- Nie wiem. Ty albo Beata.- Przysięgam, że ja nie- zarzekła się Beata. Spałam jak kamień, a poza tym czuję się intruzem i z całej siły staram się być cicha, bezwonna i nieszkodliwa.- Nie czuj się - poradziła jej Alicja. Wyróżniałabyś się za mocno. Ja też nie, to kto? Joanna, może ty sama?- Nie sądzę. Trudno spuszczać wodę w wychodku, zarazem leżąc w łóżku.- A jesteś pewna, że poleciała?- Mam pokój najbliżej, tuż obok, niemożliwe było nie słyszeć. Żadna z was nie słyszała?- Ja nie - odparła Beata.- Coś mnie chyba obudziło, ale nie wiem co - wyznała Alicja. Możliwe, że ryk, ale widocznie ucichło, zanim się zdążyłam zastanowić".

Een boek kopen

Kocie worki, Joanna Chmielewská

Taal
Jaar van publicatie
2004
product-detail.submit-box.info.binding
(Hardcover)
Zodra we het ontdekt hebben, sturen we een e-mail.

Betaalmethoden

Nog niemand heeft beoordeeld.Tarief

Titel
Kocie worki
Taal
Pools
Uitgever
Kobra
Jaar van publicatie
2004
Formaat
Hardcover
Reeks
Aantekening
"Straszny ryk wyrwał mnie ze snu późną nocą. Na moment zastygłam w obawie, że dom się wali, ale zaraz przypomniałam sobie o rezerwuarze. Uspokojona, doczekałam chwili zamilknięcia urządzenia i zasnęłam na nowo.- Proponuję, żeby w nocy powstrzymywać się od spuszczania wody - rzekłam o poranku. Co wy na to? Wśród nocnej ciszy grzmi dubeltowo.- A kto spuszczał? - zainteresowała się Alicja.- Nie wiem. Ty albo Beata.- Przysięgam, że ja nie- zarzekła się Beata. Spałam jak kamień, a poza tym czuję się intruzem i z całej siły staram się być cicha, bezwonna i nieszkodliwa.- Nie czuj się - poradziła jej Alicja. Wyróżniałabyś się za mocno. Ja też nie, to kto? Joanna, może ty sama?- Nie sądzę. Trudno spuszczać wodę w wychodku, zarazem leżąc w łóżku.- A jesteś pewna, że poleciała?- Mam pokój najbliżej, tuż obok, niemożliwe było nie słyszeć. Żadna z was nie słyszała?- Ja nie - odparła Beata.- Coś mnie chyba obudziło, ale nie wiem co - wyznała Alicja. Możliwe, że ryk, ale widocznie ucichło, zanim się zdążyłam zastanowić".